Pożar sadzy w kominie. Jak wygląda i jak sobie z nim poradzić?

W Polsce tysiące domów oraz mieszkań jest ogrzewanych piecami. Bywa, że są to urządzenia starszej generacji, a samy budynek też nie jest pierwszej młodości. Bez względu na wiek domu należy dbać o jego bezpieczeństwo. Elementem narażonym na bardzo groźny pożar jest komin, gdzie z czasem nagromadza się sadza. Regularny przegląd komina to podstawa jeżeli zależy nam na bezpieczeństwie domowników.

Rodzaje sadzy oraz sposób powstawania pożaru komina

Sadzę dzielimy na dwa rodzaje: sadzę pylistą i smolistą. Pierwsza z nich zapala się w czasie użytkowania paleniska, kiedy to iskry unoszą się ku górze do komina w trakcie przegarniania paleniska. Sadza smolista jest główną przyczyną groźnych pożarów, ponieważ składa się z łatwopalnych węglowodorów. Kiedy temperatura rośnie, wówczas dochodzi do odparowywania mieszanki. Powstaje atmosfera gazowa, która grozi poważnym pożarem i uszkodzeniem komina. Jeżeli chodzi o powstawanie pożaru to mamy tu do czynienia z zajęciem się drobinek sadzy w przewodach kominowych. Zapalający się komin to zawsze efekt zaniedbań właściciela budynku. Konieczne są regularne kontrole wykonywane przez kominiarza.

Błędy zagrażające bezpieczeństwu domu

Jednym z błędów popełnianych przez właścicieli domów jednorodzinnych jest palenie w piecach zawilgoconym drewnem. Nasiąknięty wodą materiał generuje znacznie większą ilość sadzy, która osadza się na ściankach komina. Wystarczy kilkutygodniowe palenie mokrym drewnem, aby w przewodzie kominowym nagromadziła się wystarczająca ilość sadzy do wystąpienia pożaru. Kolejna przyczyna pożarów to nieregularne czyszczenie komina lub jego zupełny brak. Przyjmuje się, że w przypadku pieca na paliwo stałe należy czyścić komin cztery razy w ciągu roku. W trakcie jednej z wizyt (raz w roku) kominiarz wyda decyzję o dopuszczeniu instalacji do użytku. Drobne, jak i większe pożary gaszone wodą to ostatni poważny błąd na naszej liście. Woda wlana do rozgrzanego paleniska tworzy ogromne ilości pary wodnej. Taka nagła reakcja prowadzi do wzrostu ciśnienia, co może skutkować rozerwaniem komina.

Jak radzić sobie z pojawieniem się ognia?

Nie ma znaczenia skala pożaru, z którym mamy do czynienia. Zawsze należy wykonać połączenie alarmowe pod numerami 998 lub 112 przedstawiając dyspozytorowi bliżej problem. Następny krok to odcięcie dopływu powietrza z obu stron (góra komina, dół paleniska. W ten sposób doprowadzimy do stopniowego wygaszenia pożaru sadzy poprzez brak powietrza. Jeżeli wydaje się nam, że pożar mamy za sobą to w trakcie oczekiwań na straż pożarną powinniśmy regularnie obserwować stan komina. Wewnątrz wciąż mogą się tlić drobinki, które zagrażać bezpieczeństwu budynku. W skrajnych przypadkach temperatura w kominie może osiągać do 1200 stopni Celsjusza, a to może prowadzić do wysadzenia komina lub zajęcia się ogniem samego dachu. Pożar komina przyczyna się do naruszenia struktury komina. Wynika to z wysokiej temperatury, która niszczy połączenia pomiędzy cegłami. Dlatego po ugaszeniu pożaru tak ważne jest wezwanie kominiarza, sprawdzi on szczelność przewodu oraz jego stan. Pamiętajmy, iż uszkodzony komin może być przyczyną bardzo groźnego zatrucia czadem (tlenkiem węgla).

Czystość i jeszcze raz czystość oraz skuteczna wentylacja w budynku

W przypadku przewodu kominowego konieczne jest czyszczenie minimum raz w roku. Piece spalinowe należy czyścić przynajmniej dwukrotnie w czasie 12 miesięcy, a piece kaflowe kominki powinny być czyszczone nawet 4 razy w roku. Nie róbmy tego sami! Konieczne jest wezwanie fachowca, który po przeprowadzonych pracach przygotuje protokół o podjętym czyszczeniu. Pamiętajmy, że w razie pożaru i posiadania ubezpieczenia budynku, ubezpieczyciel zwróci uwagę na regularne czyszczenie komina przed wypłatą jakichkolwiek pieniędzy. Niekiedy przydatnym elementem są czujniki czadu, jak również systemy sygnalizacji pożaru. Czytaj więcej: http://activ-elektryka.pl/