Cysterna do przewozu wody do pożarów ma już 35 lat!

To pamiętana data, gdyż równo 35 lat temu wprowadzono użytku zestaw w postaci ciężkiego pojazdu, który miał za zadanie ciągnąc za sobą cysternę wypełnioną środkami gaśniczymi: wodą lub preparatem pianotwórczym. Nie do przecenienia jest aktualnie rola takiej formy wsparcia dla strażaków należących do Państwowej Straży Pożarnej, ale także tych pełniących obowiązki w Ochotniczej Straży Pożarnej. 

Wszystko zaczęło się od wyprodukowania ciągnika siodłowego przez firmę Jelcz, do którego to przyczepiana jest naczepa w postaci cysterny mogącej pomieścić 18 tysięcy litrów. Taki gotowy zestaw przygotowano w roku 1983, kiedy to ciągnik siodłowy otrzymał w zakładzie produkcyjnym napęd 4×2. Projekt dopasowano dla potrzeb straży pożarnej i skrócono nieco otwieraną hydraulicznie kabinę o oznaczeniu 136. Popularna czterysta siedemnastka otrzymała też potężny silnik wysokoprężny o sześciu cylindrach, wraz z doładowaniem (SW680/17/6) i mocy rzędu 243 koni mechanicznych. Za przekazywanie napędu na koła odpowiedzialna jest siedmiostopniowa skrzynia biegów.

Jeżeli chodzi o konstrukcję naczepy to mamy tu do czynienia z jednostką oznaczoną symbolem CN18-O/N. Wykonano ją w zakładzie „Metalchem” w Kościanie. Ten duży „bak”, oprócz wysokiej pojemności charakteryzuje się zamontowaną w naczepie motopompą M8/8, umożliwiającą podanie wody lub środka pianotwórczego w natężeniu 800 litrów na minutę przy zachowaniu ciśnienia rzędu 8 bar. Mimo ogromnej masy zestawu (32 tys. kg) pojazd mógł rozpędzić się do 87 kilometrów na godzinę. Samochód pożarniczy produkowano w sumie przez kilka lat w okresie od 1983 do 1991 r., na rynek trafiło łącznie około stu takich pojazdów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *