Drony w służbie ratowniczej?

Drony są urządzeniami, które wykorzystujemy dziś z powodzeniem do nagrywania filmów z lotu ptaka, uroczystości ślubnych, czy nawet w przypadku dostarczania przesyłek w Stanach Zjednoczonych. To rozwijająca się technologia, której możliwość implementacji zauważyli eksperci z niemieckiej organizacji „Definetz”. Powołana 7 lat temu organizacja społeczna ma na celu promowanie defibrylatorów oraz walki ze zwiększającą się liczbą zgonów wywołanych atakiem serca.

Pomysł zakłada dostarczanie za pomocą dronów defibrylatora do osób, które doznały ataku serca. Urządzenie na podstawie informacji z nadajnika GPS miałoby bez problemu dolecieć do poszkodowanego i umożliwić bardzo szybką pomoc. Na taką idee organizatorzy wpadli obserwując dostępność urządzeń AED w Niemczech. Szybko odkryto, iż defibrylatory są dostępne wyłącznie w najważniejszych instytucjach i miejscach takich jak: urzędy, lotniska, dworce, obiekty sportowe. Widzimy więc, że są to jedynie często uczęszczane lokalizacje, a co w przypadku osób znajdujących się dużo dalej? Do tej pory szybkie dostarczenie urządzeń do ratowania życia zajmuje dużo czasu, często są to nawet godziny, co oczywiście uniemożliwia przeżycie osoby z atakiem serca. Zatrzymanie się serca to czas dla ratowników wynoszący zaledwie kilka pierwszych minut. Właśnie w tym miejscu pojawia się ważna rola dronów, które miałyby dostarczyć defibrylatory w różne mniej uczęszczane rejony miast. W powietrzu nie ma korków więc pomysł jest jak najbardziej trafiony.

Pierwsze problemy tej nowej technologii to przede wszystkim cena. Taki specjalistyczny dron to wydatek rzędu 26 tys. dolarów. Ponadto urządzenie nie działa automatycznie, konieczny jest wykwalifikowany pracownik potrafiący dolecieć na wskazane przez GSP miejsce. Zasięg drona to kolejna przeszkoda bo można nim latać do 10 km, jego prędkość to około 45 km/h. Udźwig tez nie imponuje i wynosi zaledwie 0,25 kg, a więc możliwe jest dostarczenie wyłącznie podstawowego modelu AED. To jednak pierwszy projekt tego typu i z pewnością będzie rozwijany. Jeżeli organizacja „Definetz” uzyska konkretne dofinansowanie to być może będzie to szansa na stworzenie jeszcze bardziej praktycznych konstrukcji, a może i całego automatycznego systemu dronów latających do osób potrzebujących. Popularność takich rozwiązań z czasem obniżyłaby koszty produkcji, jak i samą cenę drona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *