Kiedy miał miejsce pożar Puszczy Noteckiej?

W tym miesiącu mija dokładnie 26 lat od pożaru w Puszczy Noteckiej. Jest to o tyle ważne wydarzenie, że do dziś wskazuje się je jako drugi co do wielkości pożar lasu w naszym kraju. Cała historia pokazuje jak groźny może być ogień w połączeniu z trudno dostępnym terenem i jak szybko płomienie mogą rozprzestrzeniać się na coraz większą przestrzeń. Warto pamiętać, że utrzymujące się wysokie temperatury mogą być przyczyną niebezpiecznych zdarzeń. Co gorsze mogą się do nich przyczynić także ludzie rzucający niedopałki papierosów, czy szklane butelki skupiające promienie słoneczne na ściółce. 

Wydarzenie rozpoczęło się niewinne 10 sierpnia 1992 roku, kiedy to około godziny 16:30 między Drawskim Młynem, a Miałami z hamulców pociągu posypały się iskry. W wyniku nagłego hamowania pociągu relacji Poznań – Krzyż, iskry objęły leśną ściółkę o niskiej wilgotności. Można powiedzieć, że pożar trwał umiarkowanie długo, gdyż zakończył się tuż po północy. Duży udział w jego gaszeniu miała gwałtowna burza, która ugasiła w ciągu kwadransa objęte ogniem tereny leśne, chroniąc tym samym resztę Puszczy Noteckiej przed zniszczeniem. Wystarczyło 9 godzin nierównej walki z pożarem, aby pochłonął on niemal 6 tys. hektarów lasów, 3 gospodarstwa oraz 19 budynków gospodarczych. Na szczęście nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Dalsze likwidowanie skutków trwało trzy lata, gdyż przy samym usuwaniu drzew na miejscu udział brało 5 tys. osób, w tym 4 tys. drwali. Najpierw pozyskano z nadających się do użytku drzew blisko 1 mln metrów sześciennych drewna. Następnie rozpoczęto stopniowy proces nasadzeń w celu odbudowania drzewostanu, posadzono w sumie 80 mln drzewek. Pożar już na zawsze zmienił obecną niegdyś strukturę lasu.

Dodatkowo zadbano o lepsze zabezpieczenie lasu w razie wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości. W okolicy torowiska wykonano kilkumetrowe pasy przeciwpożarowe bez żadnych roślin oraz biologiczne pasy bezpieczeństwa zabezpieczone roślinnością liściastą odporną na działanie ognia. Podobnie zadbano o teren pogorzeliska, dzieląc go na odpowiednie strefy pełniące rolę bariery dla ognia. Odnowiony las wyposażono też w zbiorniki wodne, a dokładniej cysterny mogące pomieścić do 60 tys. litrów. Pomyślano też o stworzeniu obniżenia terenu, dzięki czemu woda sama zadbała o wykonanie 9 naturalnych zbiorników wodnych. Zobacz także: Pożar w rezerwacie Karaska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *