Niebezpieczna zabawa nastolatków ogniem.

Niewiele zabrakło, a moglibyśmy informować o kolejnym groźnym pożarze na terenie województwa śląskiego. Tym razem nie byłby to jednak wynik celowego podpalenia, czy też zaprószenia ognia powstałego w wyniku przypadku, lecz tylko w teorii niewinnej zabawy dwóch 11-latków. 

Tym razem obyło się jednak bez interwencji strażaków, zacznijmy jednak od początku. Zgłoszenie o pożarze przyjęli funkcjonariusze policji, którzy natychmiast wyruszyli w drogę. Po przybyciu na miejsce na jednym z wiejskich pól stał właściciel, który relacjonował całe wydarzenie. Ogień pojawił się na belach uformowanych podczas żniw. Pierwszy dym zauważył sąsiad, który poinformował poszkodowanego o sytuacji. Dwoje mężczyzn rozpoczęło akcję gaśniczą oraz zabezpieczanie pobliskiego pola kukurydzy. Ogień dość szybko udało się opanować, jednak temat pojawienia się znikąd ognia nie uszedł uwadze funkcjonariuszy. Zauważyli oni stojących nieopodal trzech młodzieńców, którzy jak się okazało byli przyczyną tej groźnej sytuacji. W wyjaśnieniach jakie złożyli szybko pojawiła się przyczyna pożaru, gdyż nastolatkowie bawili się źdźbłem słomy. Najpierw podpalili jedno z nich trzymając w dłoni, roślina zajęła się szybko i oparzyła jednego z chłopców. Właśnie dlatego nastolatek upuścił źdźbło na podłoże, gdzie znajdowała się ułożona sterta bel siana.

Warto zaznaczyć, ze mimo iż nic poważnego się nie stało to mamy do czynienia z groźnym pożarem mogącym powodować poważne konsekwencje. Straty poniesione w wyniku zdarzenia oszacowano na sumę 43 tysięcy złotych. Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny, który rozpatrzy przekazane akta. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja już na zawsze uświadomi tych młodych ludzi o konsekwencjach jakie może za sobą nieść taka „niewinna” zabawa z żywiołem jakim jest ogień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *