Obraz zniszczeń po ulewach w całym kraju.

Tym razem to nie pożary, ale gwałtowne opady deszczu były przyczyną setek interwencji strażaków w całej Polsce. W niedzielę (29.07) odnotowano wiele interwencji w województwach śląskim, warmińsko – mazurskim oraz łódzkim. Żywioły jakimi są woda oraz porywisty wiatr niejednokrotnie są przyczyną ogromnych zniszczeń takich jak np. zerwanie dachu budynku, zalanie domu, uderzenie pioruna w komin, czy powalone drzewa, często odcinające prąd na terenie całej wsi. 
Jeżeli chodzi o województwo śląskie to ulewny deszcz w wielu miejscach wywołał potoki stojące na jezdni. Woda nie oszczędziła lokalnych budynków oraz piwnic, które uległy zalaniu. W sumie strażacy interweniowali na tym terenie prawie 80 razy, a to wszystko w wyniku przechodzących nad województwem burz. Straż pożarna usuwała skutki żywiołu także w województwie łódzkim, gdzie ilość interwencji była bardzo zbliżona. W samych tylko Pabianicach wozy ratowniczo – gaśnicze wyjeżdżały z remizy blisko 40-krotnie. Tam strażacy mierzyli się z zalanymi piwnicami oraz ulicami, które w wyniku silnych opadów zostały zupełnie sparaliżowane. Nieco mniej pracy mieli strażacy w powiecie kutnowskim oraz Łowiczu. 
Województwo warmińsko – mazurskie jest pod względem interwencji rekordowe. W ciągu jednego dnia przyjęto powyżej 100 zgłoszeń, z czego ponad połowa dotyczyła miejscowych podtopień w piwnicach oraz budynkach mieszkalnych. Duże straty ponieśli mieszkańcy Nowego Miasta Lubawskiego oraz powiatów: działdowskiego oraz nowomiejskiego. Samych zgłoszeń o powalonych drzewach oraz konarach przyjęto czterdzieści. Warto w tym miejscu przestrzec przed wychodzeniem z domu w okresie silnych burz, które mogą pojawić się ze względu na przetaczającą się przez kraj falę upałów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *