Polacy wykorzystują mobilne defibrylatory AED.

Do zatrzymania akcji serca może dojść w miejscu publicznym. O tym jak ważna jest szybka reakcja przekonali się druhowie z OSP Rusocice, którzy 1 lipca odebrali sygnał o użyciu automatycznego defibrylatora zewnętrznego AED zamontowanego na jednej ze ścian strażnicy. 

Dzięki urządzeniom takim jak defibrylator AED nawet osoba nie mająca świadomości dotyczącej obsługi takich urządzeń, jest w stanie pomóc poszkodowanej. Do takiego zdarzenia doszło na jednej z posesji, gdzie u 71-letniej kobiety doszło do zatrzymania krążenia. Na ratunek przybyli świadkowie zdarzenia, którzy mieli już pewną wprawę w obsłudze ze względu na odbyte rok wcześniej szkolenie. Rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową przy pomocy defibrylatora. Urządzenie samo analizuje rytm serca i określiło użycie jednego wstrząsu oraz kontynuowanie procesu resuscytacji. W tym samym czasie po otrzymaniu sygnału z urządzenia na miejsce przybyła jednostka z OSP Rusocice. Pozostałe działania prowadzono już z użyciem defibrylatora zewnętrznego. Tym razem niestety nie udało się uratować seniorki, która mimo usilnych starań zmarła.

Nie mniej jednak należy pochwalić bardzo szybką reakcję świadków zdarzenia, a przede wszystkim wykorzystanie urządzenia AED. W wielu podobnych przypadkach dzięki szybkiej akcji ratowniczej udaje się uratować życie osób poszkodowanych. Mobilne defibrylatory umieszczone w miejscach publicznych są więc nieodzownym elementem poprawiającym skuteczność w ratowaniu zdrowia i życia innych osób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *