Praca w straży pożarnej, a sporty ekstremalne.

Codzienna służba strażaka wymaga poświęcenia, sprawności fizycznej, odporności na stres, umiejętności podejmowania ważnych decyzji. Chęć niesienia pomocy innym jest obecnie nieoceniona, musi się ona jednak łączyć z profesjonalizmem. Tego akurat nie brakuje w jednostkach Państwowej Straży Pożarnej, czy w Ochotniczej Straży Pożarnej. W całym kraju organizowane są różnego rodzaju szkolenia, zarówno poprawiające umiejętności jak i nauczające nowych zachowań i obsługi nowoczesnych urządzeń. 

Nie brakuje też działań stanowiących duże wyzwanie i zapewniających adrenalinę. Okazuje się, że sporty ekstremalne mogą nie tylko wywoływać silne emocje, ale poprawiać umiejętności strażaków. Dobrym tego przykładem jest wyprawa „Elbrus Trawers 2018”, która się właśnie zakończyła. W tej wymagającej wyprawie na najwyższy szczyt Kaukazu o wysokości 5643 metrów n.p.m. wzięło udział trzech strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie. Taka forma ćwiczeń poprzez rozwój pasji jest czymś nowym. Trzeba pamiętać, że oprócz niezapomnianych wrażeń nie jest to tylko „zabawa” dla dorosłych mężczyzn. Strażacy w czasie swojej pracy niejednokrotnie biorą udział w ratownictwie wysokościowym. Zdobyte praktyczne umiejętności w czasie wchodzenia na szczyt przydadzą się również podczas codziennej służby.

W zdobyciu szczytu uczestniczyło trzech strażaków: st. asp. Łukasz Prot-ratownik wysokościowy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2, asp. Michał Paszkowski-ratownik Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemicznego z JRG nr 1 oraz mł. asp. Paweł Zapadka, ratownik wysokościowy i medyczny z JRG nr 2. To nie pierwszy szczyt w karierze tej ekipy, w zeszłym roku wspólnie zdobyli górę Kazbek o wysokości 5033 m. n.p.m.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *