Samochody dla OSP. Jak je pozyskać?

Działalność jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych jest wręcz nieoceniona. Tym bardziej dziwi fakt, że wiele mniejszych miejscowości wciąż boryka się z problemami dotyczącymi pozyskania środków na zakup niezbędnego sprzętu ratowniczo-gaśniczego. W każdej chwili druhowie mogą dowiedzieć się o zadymionym pomieszczeniu, które znajduje się nieopodal jednostki. Jak tam dojechać? Otóż w służbie wykorzystuje się zarówno pojazdy osobowe, jak i wozy strażackie. Te pierwsze to najczęściej prywatne auta, natomiast pojazdy strażackie pozyskuje się w różny sposób. 

Nic po szkoleniach prowadzonych w jednostkach, jeżeli strażacy ochotnicy nie mają dostępu do odpowiednich narzędzi, w tym właśnie wozów bojowych. Liczba zdarzeń się nie zmniejsza, stąd coraz większe zapotrzebowanie na środki transportu wyposażone w specjalistyczny sprzęt. Czy jest jakieś dobre rozwiązanie tej sytuacji? Większość mniejszych gmin jest skazana na żmudne zbieranie środków na zakup nowego samochodu. Możliwe jest też pozyskanie środków unijnych lub otrzymanie wysłużonego już auta z zasobów Państwowej Straży Pożarnej. Niestety taki środek transportu ze względu na swój wiek i wyeksploatowanie często wymaga wielu napraw lub po krótkim czasie odmawia posłuszeństwa. Czasem kuszą też okazje sprowadzenia pojazdu z zagranicy, tam jednak obowiązują inne normy i rzadko pojazdy posiadają niezbędny certyfikat CNBOP.

Jednym z rozwiązań tej trudnej sytuacji jest podjęcie współpracy między miejscowościami. Wówczas zdecydowanie łatwiej pozyskać środki na zakup wozu strażackiego, który dojedzie na miejsce pożaru. W grupie siła, przykładem są gminy potrafiące podejmować wzajemne działania i skrzyknąć się w 5,6 miejscowości. Ponadto taka współpraca może przynieść dodatkowy efekt w postaci łatwiejszego uzyskania dofinansowania z KG PSP lub WFOŚiGW. Porozumienie między starostwami może przynieść znakomite efekty, wskazuje na to praktyka z ostatnich kilku lat. Dobrą formą pomocy jest też przekazanie 1% podatku dla strażaków OSP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *