Strażaku chroń swoje zdrowie przed groźnymi wirusami.

W pracy strażaka napotkamy na szereg różnych zagrożeń. Wiele osób myśli, że są to jedynie niebezpieczeństwa występujące wyłącznie w czasie akcji ratowniczych lub gaśniczych w postaci utknięcia w palącym się budynku, czy zawalenia konstrukcji w danym obiekcie. Istnieją też niestety inne zagrożenia, o których zbyt rzadko się mówi. W tym artykule poruszymy kwestie wirusowych zakażeń, na które to narażeni są strażacy podczas swojej pracy.

Takimi dwoma wirusami oprócz zakażenia HIV są HVC oraz HCV, czyli wirusowe zapalenie wątroby typu B i C. Tego typu wirusy są przenoszone przez krew poszkodowanych, czy też inne płyny ustrojowe. W czasie wielu akcji strażak na swojej drodze napotka na osoby będące nosicielami tych wirusów. Skąd ta pewność? Odpowiedź jest prosta, w Polsce żyje blisko milion osób zarażonych i nie wszyscy mają tego świadomość. Oba wirusy z dużo większą łatwością przenoszą się niż chociażby wirus HIV. Taki rozwijający się wewnątrz organizmu wirus może przez wiele lat nie dawać żadnego znaku i dopiero po zakończeniu kariery strażackiem może być powodem marskości wątroby, czy nawet złośliwego raka wątroby.

Jak się chronić przez zakażeniem?

W przypadku wirusa HBV sprawa jest o tyle prosta, że dostępne są specjalna szczepionki podawane trzykrotnie w ciągu życia. Takie zabezpieczenie pozwala na ochronę naszego organizmu praktycznie przez całe życie. Wirus HCV jest dużo gorszy, do dziś nie znaleziono szczepionki w celu zapobiegania chorobie. Tu pojawia się bardzo ważna rola odpowiedniego zabezpieczenia się przy kontakcie z osobą ratowaną. Strażak może w swojej pracy mieć styczność z ranami, jedyną ochroną jest wtedy nasza nieskaleczona skóra. Stąd też tak ważne jest pilnowanie, aby przed kontaktem z poszkodowanym mieć założone rękawiczki nitrylowe. Warto też zawsze korzystać z opuszczonej przyłbicy w naszym kasku, pozwoli to chronić nasze błony śluzowe, usta i oczy przed dostaniem się obcej krwi do naszego organizmu. W sytuacji, gdy jednak mamy styczność z krwią to o wszelkich takich przypadkach mamy obowiązek informować naszego przełożonego dowodzącego akcją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *