Szczęśliwy finał pożaru w Czechowicach – Dziedzicach.

Miejscowi mieszkańcy z pewnością odetchnęli z ulgą. Chyba każdy pamięta historyczny pożar tutejszej rafinerii, który przyniósł ogromne straty i spowodował śmierć wielu osób. Tym razem ogień pojawił się w niedzielę (29.07) w zbiorniku znajdującym się na terenie zakładu Grupy Lotos w Czechowicach – Dziedzicach. Sytuacja ta wyglądała bardzo podobnie do tej sprzed kilkudziesięciu lat, gdy zbiorniki z paliwem płonęły przez wiele dni. 

Zgłoszenie wpłynęło tuż o poranku, dyżurny straży pożarnej w Bielsku – Białej odebrał informację o pożarze zbiornika. Na miejsce zdarzenia wysłano pierwsze zastępy strażaków, którzy chwilę po godzinie piątej rano rozpoczęli rozpoznanie. Okazało się, ze ogniem objęta jest parafina znajdującą się między ścianą zbiornika, a izolacją z wełny mineralnej. Na całe szczęście pierwszą akcję gaśnicza podjęła dwójka pracowników zakładu, którzy wspólnie ze strażakami opanowali sytuację. Ogień się nie rozprzestrzeniał, ale podjęto decyzję o rozbiórce zbiornika. Takie działanie sprawia, że nie było obawy, iż pojawi się kolejne źródło ognia mogące prowadzić do dużo poważniejszych konsekwencji.

Cała akcja zakończyła się o godzinie 8:30 i wzięły w niej udział jednostki strażackie z Katowic, Bielska Białej, Mikołowa, Pszczyny, Tychów, miejscowi ochotnicy OSP oraz Grupa Operacyjna Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *